Gigantyczna ilość wzniosków o odszkodowania
Amerykańskie ubezpieczalnie są od dłuższego już czasu zalewane gigantyczną ilością wniosków o odszkodowanie z tytułu odniesionych ran w wyniku pogryzienia przez psa. W 2009 łączna suma wypłat dla ponad 800.000 mieszkańców Stanów Zjednoczonych osiągnęła niebagatelną kwotę 412 milionów dolarów. Okazuje się, że aż jedna trzecia z wszystkich wypłat z tytułu odpowiedzialności cywilnej związana jest właśnie ze spowodowaniem przez psa ubezpieczonego uszczerbku na zdrowiu osoby trzeciej. Przeciętny incydent tego typu kosztował ubezpieczalnie ponad 24.000 dolarów. Tempo przyrostu ilości zdarzeń pogryzienia dochodzi do 10% w skali roku.
Amerykańskie stany już przygotowują zmianę prawa na bardziej rygorystyczne, które wymusi na właścicielach czworonogów lepszą kontrolę nad nimi. W chwili obecnej aż połowa wypadków ma miejsce na posesji właściciela psa albo w bezpośrednim jej sąsiedztwie. Oczywiście w przypadku bezprawnego wtargnięcia na teren należący do ubezpieczonego napastnik jest sam sobie winny lecz zdarzenia o tej charakterystyce stanowią zaledwie ułamek wszystkich zdarzeń. Głównym problemem są niewytresowane rasy psów tak zwanych niebezpiecznych, które są wyjątkowo agresywne na swoim terytorium.
